Emisja obligacji jest dla firm pożyczkowych jednym ze sposobów pozyskania dodatkowego finansowania na prowadzenie działalności.

Coraz większa liczba firm pozabankowych poszukuje zewnętrznego finansowania na pokrycie swojej bieżącej działalności. Tego rodzaju podmioty na co dzień mierzą się z mocno ograniczonym dostępem do źródeł dodatkowego finansowania. Firmy pożyczkowe nie mogą posiłkować się bowiem tradycyjnymi kredytami ani depozytami konsumentów. Jedną z dostępnych możliwości pozyskania dla nich dodatkowych środków na prowadzenie działalności jest emisja obligacji. To rozwiązanie cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród pożyczkodawców na polskim rynku.

Emisja obligacji przez polskich pożyczkodawców

Specjaliści prognozują, że rynek obligacji korporacyjnych z czasem będzie coraz bardziej zyskiwał na popularności, stając się ważnym źródłem finansowania firm pożyczkowych. Już w tej chwili po takie źródło finansowania sięga coraz większa liczba pożyczkodawców działających na polskim rynku finansowym. Każdy pożyczkodawca musi zdecydować w jaki sposób chce wypuścić swoje obligacje. Do wyboru ma emisję publiczną, w której może wziąć udział każdy inwestor dysponujący odpowiednim kapitałem, a także emisję prywatną, w której uczestniczy ograniczona liczba osób, zaproszona do kupna przez emitenta lub dom maklerski. Obligacje korporacyjne firm pożyczkowych najczęściej emitowane są prywatnie, ponieważ wiąże się to z mniejszym kosztem i nie podlega weryfikacji ze strony KNF.

Na obrót papierami dłużnymi zdecydowały się już takie popularne marki, jak Bocian Pożyczki, Eurocent oraz SMS Kredyt. Oprocentowanie obligacji tych firm na rynku pierwotnym i wtórnym Catalyst pod koniec ubiegłego roku kształtowało się między 6,81 proc. a 9,52 proc. Dla inwestora oznacza to prawie 4-krotnie wyższy zysk niż stopa zwrotu najlepiej oprocentowanych obligacji skarbowych.

Pionierzy na rynku obligacji

Pierwsza emisja obligacji firmy pożyczkowej działającej na polskim rynku odbyła się w 2010 roku. Na ten niecodzienny krok zdecydowała się spółka IPF, właściciel marki Provident. W 2013 roku w jej ślady poszła międzynarodowa spółka Ferratum, a następnie inni pożyczkodawcy, m.in. Mikrokasa i Creamfinance (właściciel marki LendOn oraz extraportfel).

Tymczasem IPF to nie tylko pierwszy, ale także największy udziałowiec z rynku pożyczkowego. Obecnie na rynku Catalyst istnieją papiery wartościowe tej spółki o wartości 200 mln zł. Obligacje pozostałych instytucji pozabankowych osiągają zdecydowanie mniejszą wartość – od 8 mln zł (YOLO), do 3 011 000 zł (SMS Kredyt Holding).

Obligacje – z punktu widzenia inwestora

Inwestowanie w obligacje powinniśmy rozpocząć od wnikliwej analizy ryzyka zakupu papierów wartościowych w stosunku do przewidywanego zysku z inwestycji. W przypadku obligacji skarbowych emitentem jest samo państwo, podczas gdy emisja obligacji korporacyjnych leży po stronie prywatnych firm i spółek. Obecnie w Polsce dostępnych jest 5 rodzajów obligacji skarbowych. Są to obligacje 3-miesięczne, 2-letnie, 3-letnie, 4-letnie oraz 10-letnie. W zależności od wybranego rozwiązania, oprocentowanie waha się między 1,5 proc. w skali roku do maksymalnie 2,7 proc. Rynek obligacji skarbowych wiąże się zatem ze stosunkowo niskim zyskiem, choć jest on dość pewną formą inwestowania oszczędności.

Rynek obligacji korporacyjnych może zapewnić inwestorom dużo wyższe zwroty. Wiąże się on jednak z większym ryzykiem inwestycyjnym, ponieważ niewypłacalność emitentów obligacji korporacyjnych jest dużo bardziej prawdopodobna niż niewypłacalność państwa. Kluczem do osiągnięcia wysokiego zysku z takiej formy inwestowania jest więc wcześniejsze wnikliwe zbadanie sytuacji finansowej emitenta i jego potencjału. W ten sposób inwestor może uchronić się przed ulokowaniem kapitału w firmie, której grozi bankructwo.

0
Udostępnień
Google+

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *