Finanse w związku to temat drażliwy dla bardzo wielu par. Od wieków stanowią bowiem powód kłótni i nieporozumień między partnerami.

Raport „Ile kosztuje miłość w Polsce”, przeprowadzony przez platformę MAM, obrazuje podejście polskich par do kwestii finansowych. Wynika z niego, że finanse w związku to dla większości z nas temat niezwykle drażliwy. Jak bardzo jest źle? Na tle całej Europy to właśnie my najczęściej kłócimy się o pieniądze.

Kość niezgody

Badania wskazują, że aż 70 proc. wszystkich konfliktów w związkach to właśnie konflikty o pieniądze. To właśnie one – obok problemów z seksem, kłopotów dziećmi oraz nieporozumień z teściami – są jedną z najczęstszych przyczyn rozwodów. Tymczasem analiza przeprowadzona w 2016 r. dla Finansowego Barometru ING nie pozostawia złudzeń – Polacy o pieniądze kłócą się rekordowo często. Na tle 11 europejskich krajów to właśnie my najwięcej spieramy się o domowy budżet.

Oddzielne konta

Badanie „Ile kosztuje miłość w Polsce” pokazało, że wspólne finanse w związku to kwestia, do której podchodzimy bardzo ostrożnie. Zwłaszcza kobiety kierują się zasadą ograniczonego zaufania w stosunku do swoich partnerów. Niemal 30 proc. respondentów zadeklarowało, że preferuje rozdzielność majątkową i nie zamierza zakładać wspólnego konta ze swoją drugą połówką.

Jednocześnie doceniamy, że bycie w związku ma realny wpływ na obniżenie naszych miesięcznych wydatków. Z tego powodu prawie 3/4 polskich par wspólnie zarządza domowymi finansami. Blisko połowa posiada ze swoją partnerką lub partnerem wspólne konto w banku, z kolei niemal 30 proc. zamierza je założyć w ciągu najbliższych miesięcy.

Przemilczane wydatki…

Najtrudniej jest rozmawiać o finansach parom, które dopiero rozpoczynają swoją wspólną drogę – robi to zaledwie 15 proc. z nich. Swoboda w rozmowach na ten temat wzrasta jednak razem ze stażem związku. Wśród par, które są ze sobą przynajmniej od kilku lat, wartość ta rośnie aż do 60 proc. Badanie wykazało również, że im dłużej jesteśmy razem, tym częściej rozmawiamy o swoich wydatkach. Najszczersze wobec siebie są pary z ponad 10-letnim stażem, choć i wynik osiągnięty przez nie nie napawa optymizmem. Zaledwie połowa z nich informuje swoich partnerów o wszystkich wydawanych przez siebie sumach. Równie niechętnie rozmawiamy także o zarobkach, choć w tej kwestii już 1/3 respondentów była w stanie okazać pełną szczerość na samym początku związku.

W kwestii ukrywania przed partnerami swoich wydatków przodują panie. Niemal 1/4 z nich zataja przed swoją drugą połówką sumy wydawane na zakupy ubraniowe. 20 proc. kobiet ukrywa przed partnerem również wydatki ponoszone na kosmetyki i zabiegi kosmetyczne. Panowie robią to kilkukrotnie rzadziej, jednak także nie są w pełni szczerzy. Ukrywają przede wszystkim wydatki związane ze swoim hobby (24 proc.), wydatki na rozrywkę (20 proc.) oraz wydatki związane z samochodem (14 proc.).

… i utajone dochody

Około połowa Polaków deklaruje posiadanie tzw. zaskórniaków, czyli sum gromadzonych bez wiedzy partnera. Panie ukrywają tego typu oszczędności nieco częściej od mężczyzn, choć panowie ukrywają kwoty zdecydowanie wyższe. Średnia wysokość gromadzonych w ciągu miesiąca zaskórniaków wynosi 286 zł.

Co piąty Polak ukrywanie części swoich dochodów przed swoją drugą połówką uważa za zupełnie normalne. Mamy również tendencję do przemilczania niewygodnych faktów, np. problemów z płynnością finansową. Aż 14 proc. Polaków zataja przed partnerką lub partnerem informacje o podjęciu pożyczki.

 

 

 

0
Udostępnień
Google+

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *